Karolina Pawelczyk / PL

Karolina Pawelczyk- Polska ilustratorka mody – mi duende

Na ilustracje Karoliny natknęłam się na Instagramie dosyć niedawno. Ponieważ była to miłość od pierwszego wejrzenia, od razu zapragnęłam zostać posiadaczką jednej z nich. Głodna wiedzy na temat samej artystki jak i jej dziewczyn, postanowiłam poprosić ją o wywiad. Poznajcie Karolinę…

Mam na imię Karolina, mieszkam w Poznaniu (choć bardzo chciałabym żeby był to Paryż;)), a w życiu zajmuję się rysowaniem dziewczyn, ubranych w ciuszki od najlepszych projektantów. Rysować uczyłam się m.in. na Central Saint Martins w Londynie. W 2013 roku byłam jedną z 6 osób biorących udział w warsztatach fashion illustration na Art&Fashion Forum by Grażyna Kulczyk. Rysowałam do tej pory dla kilku magazynów online, Marc Jacobs wykorzystał moją ilustrację do promocji wchodzących do jego sklepów butów Victoria Platform Pumps. Nie lubię mówić o sobie, wole pokazywać moje ilustracje.

Karolina, jak narodziła się pasja i miłość do sztuki?
Każdy ma coś co mu w duszy gra- jedni szukają tego całe życie, inni mają szanse odnaleźć to gdzieś po drodze. Jeśli chodzi o mnie, to rękę do tego przyłożyła moja koleżanka, która jeszcze w podstawówce zabrała mnie ze sobą na kółko plastyczne w domu kultury w moim rodzinnym Kępnie. Niesamowicie spodobała mi się ta rzeczywistość- zajęcia mieliśmy na strychu, wszędzie rozstawione były sztalugi, a po kątach walały się szpargały z których ustawialiśmy sobie martwe natury. Jeździliśmy też na plenery, organizowaliśmy wystawy, świetnie się bawiliśmy. I tak mi już zostało…

Skupiłaś się jednak na ilustracji mody. Jak to się stało?
Ilustracja mody również była efektem jakichś moich poszukiwań. Zawsze interesowała mnie moda, do tego cały czas rysowałam czy malowałam. Pewnego dnia odkryłam gdzieś ilustracje mojej ukochanej Tanyi Ling i wpadłam na pomysł, żeby próbować rysować modę. Nie projektować, ale ilustrować.  Zorientowałam się, że rysowanie moich nadąsanych dziewczyn o dużych ustach, znajdujących się często w pozycjach które nie mają nic wspólnego z ludzką anatomią sprawia mi olbrzymią przyjemność. Co więcej – właśnie te dziewczyny mają całkiem spore powodzenie, co dodatkowo mnie cieszy.

Czy spełniasz się w Polsce jako ilustrator mody?
W moim ilustracyjnym świecie nie obowiązują mnie granice z mapy politycznej. Czuję się trochę obywatelką świata, mówię lepiej lub gorzej w kilku językach obcych, a na dodatek- w dobie internetu i mediów społecznościowych, właściwie nie ma znaczenia gdzie rysuję ponieważ moja ilustracja w tej samej chwili może pojawić się zarówno w Polsce jak i na drugim końcu  świata. Nie oceniam siebie zatem z punktu widzenia tego, co udało mi się osiągnąć w Polsce.

Co sądzisz o Polskiej ilustracji mody?
W Polsce jest dużo świetnych artystów i nie mamy się czego wstydzić.

Czym moda jest dla Ciebie samej?
Moda jest dla mnie świetnym tematem do rysowania, pewnie też jednym ze sposobów wyrażenia osobowości.  Jestem jednak osobą, która jeśli miałaby do wyboru nowe szpilki Prady a bilet np. na Sri Lankę – bez zastanowienia pakowałabym walizki. Muszę przyznać, że trochę bawią mnie teorie, w których wskazuje się modę jako sens życia. Dla mnie sens/cel  jest zupełnie inny- moda jest pięknym dodatkiem do życia.

Co Cię inspiruje?

Są to kolory. Uważam, że w każdym miejscu na  świecie są one inne. Śmieję się czasami, że mogłabym mieć pracę, w której podróżowałabym po świecie w poszukiwaniu nowych kolorów.

Na czym polega Twoja technika tworzenia ilustracji?
Pracuję częściowo regularną, giętką kreską, używam markerów. Ostatnio bardzo ograniczyłam narzędzia których używam, wcześniej korzystałam również z akwareli i akryli. Bardzo ważne są dla mnie kolory. Wszystko może pójść świetnie, jednak gdy chociaż jeden kolor na ilustracji mi nie pasuje i nie jestem w stanie nic z tym zrobić- moja praca idzie na marne. Ah! I bardzo ważna jest bardzo głośna muzyka grająca w tle- ostatnio Papooz!

Odrzucasz formy realne, rzeczywiste…
Faktycznie, moim ilustracjom daleko do fotorealistycznych obrazów, jest to jednak zupełnie świadomy wybór, bo to mnie bawi.

Sztuka jaką jest ilustracja mody staje się coraz bardziej zdigitalizowana. Twoim zdaniem ważne jest utrzymywanie więzi z „narzędziami fizycznymi”? Jakie są Twoje preferencje?
Tak jak wspomniałam wcześniej- korzystam z tradycyjnych technik- mam swój ulubiony papier, ołówek o określonej twardości, pisaki, markery, które kupuję absolutnie wszędzie. Jednak nawet u mnie, przy korzystaniu z tradycyjnych technik, konieczny jest etap, w którym mój rysunek z formy jedynie papierowej przeradza się również w plik. Bez tego te ilustracje nie byłyby w stanie nigdzie dotrzeć, mogłabym sobie nimi obwieszać ściany (co i tak robię!;)).

Który kolor jest najczęściej na wyczerpaniu?
Chyba różowy!:) Choć ciężko mi to jednoznacznie stwierdzić, skoro odcieni różu mam chyba z 50?

Co sprawia Ci największą przyjemność w Twojej pracy?
Entuzjazm innych powodowany przez moje ilustracje. Miałam okazję również prowadzić warsztaty z ilustracji mody, korzystałam przy tym m.in. z technik które wykorzystywaliśmy na Central Saint Martins i muszę przyznać, że sprawiało mi to olbrzymią przyjemność- fajnie było obserwować zaskoczone miny moich studentów, którzy możliwe, że pierwszy raz mieli do czynienia z tak szalonym rysowaniem.

Wiem, że udało Ci się współpracować z niektórymi markami jak i czasopismami. Opowiesz nam coś o tym doświadczeniu?
Uważam, że to wielki zaszczyt, jeśli marka chce wykorzystać twoje ilustracje w swoim wizerunku.  Cieszyłam się jak szalona, kiedy Marc Jacobs użył mojej ilustracji do promocji jego butów- Victoria Platform Pumps i muszę przyznać, że od tamtej pory wszystko nabrało tempa. Zawsze cieszę się kiedy ktoś inny niż ja dostrzega potencjał w moich ilustracjach, choć nie ukrywam, że trzymam się mody i tylko mody i tematyki beauty, czego konsekwencją jest to, że kilkukrotnie rezygnowałam z fajnych zleceń.  Uważam jednak, że w tym zakresie najlepsze wciąż przede mną!

Jakie są Twoje marzenia?
Mam tyle pomysłów! Chciałabym zobaczyć kiedyś woje ilustracje w oknie wystawowym jakiejś fajnej marki z ciuchami. Nie będę wspominała o rysowaniu dla VOGUEa- to chyba oczywiste i całkowicie standardowe;) Lubię rysowanie na żywo, 3 oraz 5-minutowych szkicy, świetnie by było znaleźć się w Paryżu na pokazie właśnie po to żeby rysować. Mogłabym wymieniać w nieskończoność.

.. wyzwania?
Wyzwaniem jest to, żeby bazując na swoim wypracowanym stylu- ciągle się jednak rozwijać.

Zapewne w głowach czytelników pojawia się pytanie jak można nabyć Twoje prace?
Po te informacje zapraszam do kontaktu : karolinap.illu@gmail.com

Karolina Pawelczyk
www.karolinapawelczyk.com
Instagram: karolina_pawelczyk_illu

(Wszystkie ilustracje do wywiadu pochodzą z archiwum prywatnego Karoliny.)

You may also like

Deja un comentario